Klient miał prawo jazdy od 16 lat. Poprzedniego wieczoru wypił trzy piwa, a następnego ranka wyruszył samochodem. Po przejechaniu kilku kilometrów został zatrzymany podczas rutynowej kontroli drogowej. Dwa badania wykazały 0,37 i 0,36 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu.
Sytuacja była poważna. Klient odpowiadał za przestępstwo prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości, za które groziła mu kara pozbawienia wolności oraz wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów. Na jego utrzymaniu pozostawało również małoletnie dziecko.
Kancelaria przygotowała klienta do składania wyjaśnień, opracowała pisma procesowe i reprezentowała go podczas rozprawy. Przyjęta strategia zmierzała do wykazania, że zdarzenie miało charakter incydentalny. Istotne były dotychczasowa niekaralność klienta, przyznanie się do czynu, okazana skrucha, malejące wyniki pomiarów, brak spowodowania rzeczywistego zagrożenia oraz jego sytuacja osobista i rodzinna.
Sąd pierwszej instancji uwzględnił znaczną część argumentacji obrony i warunkowo umorzył postępowanie na dwa lata. Dzięki temu klient uniknął wyroku skazującego i kary pozbawienia wolności. Jednocześnie sąd orzekł dwuletni zakaz prowadzenia samochodów osobowych. Był to rezultat korzystny, ale nie realizował w pełni celu, o który walczyliśmy.
Kancelaria nie zakończyła sprawy na pierwszej instancji. Po przeanalizowaniu wyroku i jego uzasadnienia zdecydowaliśmy o wniesieniu apelacji w zakresie długości zakazu. Konsekwentnie reprezentowaliśmy klienta przed Sądem Okręgowym w Kielcach, wskazując na okoliczności uzasadniające dalsze złagodzenie tego środka.
Sąd drugiej instancji uwzględnił apelację w najważniejszym zakresie i skrócił zakaz prowadzenia samochodów osobowych z dwóch lat do jednego roku. W pozostałej części utrzymał wyrok w mocy, w tym warunkowe umorzenie postępowania. Na poczet zakazu zaliczono również okres wcześniejszego zatrzymania prawa jazdy.
Sprawa pokazuje, że niekorzystna część wyroku pierwszej instancji nie zawsze musi kończyć walkę o interes klienta. W tym przypadku konsekwentne prowadzenie obrony aż do postępowania odwoławczego pozwoliło osiągnąć pełny cel przyjętej strategii: uniknąć skazania i skrócić zakaz o połowę.