Klient został zatrzymany w związku z podejrzeniem prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości. Przeprowadzono aż sześć badań, które wykazały od 0,89 do 1,25 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu. Na pierwszy rzut oka sytuacja wyglądała bardzo poważnie. Tak wysokie wyniki mogły kierować uwagę wyłącznie na liczby, podczas gdy o odpowiedzialności klienta decydowało coś więcej, jego stan w konkretnym momencie prowadzenia pojazdu.

Kancelaria od początku skupiła obronę na najważniejszej kwestii dowodowej: późniejszy dodatni wynik badania nie przesądza jeszcze, kiedy alkohol został spożyty i jakie było jego stężenie podczas jazdy. Przygotowaliśmy klienta do przesłuchania oraz pomogliśmy mu świadomie korzystać z przysługujących praw. Klient nie przyznał się do zarzucanego czynu i odmówił składania wyjaśnień. W toku postępowania kancelaria opracowywała pisma procesowe i konsekwentnie realizowała przyjętą strategię obrony.

Punktem zwrotnym okazała się opinia toksykologiczna. Biegły stwierdził, że wyniki badań nie pozwalają jednoznacznie ustalić, czy klient spożywał alkohol przed zakończeniem jazdy, dopiero po jej zakończeniu, czy zarówno przed jazdą, jak i po niej. Przy braku innych rozstrzygających dowodów nie można było potwierdzić, że klient prowadził pojazd w stanie nietrzeźwości.

Prokuratura uwzględniła znaczenie tej wątpliwości i umorzyła dochodzenie z powodu braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa. Dzięki właściwie ukierunkowanej obronie sprawa zakończyła się przed skierowaniem aktu oskarżenia do sądu. Klient nie został skazany i nie wymierzono mu żadnej kary.