Klient został oskarżony o prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości. Podczas jazdy stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w bariery ochronne. Sąd ustalił stężenie alkoholu na poziomie 1,2 promila.
Sytuacja procesowa była szczególnie trudna, ponieważ klient był już wcześniej karany, również na karę pozbawienia wolności. Zarzucany mu czyn był jego kolejnym przestępstwem umyślnym, dlatego realnie obawiał się, że tym razem zostanie skierowany do zakładu karnego. Głównym celem prowadzonej przez Kancelarię obrony było niedopuszczenie do wykonania kary pozbawienia wolności.
Obrońca wniósł o nadzwyczajne złagodzenie kary oraz przedstawił sądowi okoliczności osobiste klienta i jego trudną sytuację życiową. W toku postępowania klient przyznał się do popełnienia czynu, przyjął za niego odpowiedzialność i zadeklarował kontynuowanie terapii.
Chociaż sąd nie uwzględnił formalnie wniosku o nadzwyczajne złagodzenie kary, przedstawiona postawa procesowa miała zasadnicze znaczenie dla ostatecznego rozstrzygnięcia. W uzasadnieniu sąd wprost wskazał, że przyznanie się do winy pozwoliło, pomimo wcześniejszej karalności, warunkowo zawiesić wykonanie kary.
Sąd wymierzył klientowi pięć miesięcy pozbawienia wolności, ale zawiesił wykonanie tej kary na dwa lata próby. Klient nie został więc skierowany do zakładu karnego. Tym samym Kancelaria osiągnęła najważniejszy cel obrony: uchroniła klienta przed rzeczywistym odbyciem kary pozbawienia wolności.