Klient prowadził samochód dostawczy po drodze publicznej pomimo obowiązującego go sześciomiesięcznego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Jednocześnie wcześniej wydano wobec niego decyzję administracyjną o cofnięciu uprawnień kategorii AM, B1 i B.

W rezultacie klientowi postawiono zarzut popełnienia jednego przestępstwa wyczerpującego znamiona zarówno niestosowania się do sądowego zakazu z art. 244 k.k., jak i prowadzenia pojazdu pomimo cofnięcia uprawnień z art. 180a k.k. Sytuacja była poważna, na podstawie surowszego art. 244 k.k. groziła mu kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Klient prowadził własną działalność gospodarczą i był głównym żywicielem rodziny. Kara pozbawienia wolności mogła więc uderzyć nie tylko w niego, lecz również w funkcjonowanie przedsiębiorstwa i bezpieczeństwo finansowe jego najbliższych.

Kancelaria od początku prowadziła sprawę z jasno określonym celem: ochronić klienta przed izolacją więzienną i doprowadzić do zastosowania kary wolnościowej. Przygotowaliśmy klienta do składania wyjaśnień na komisariacie Policji, przeanalizowaliśmy dokumenty dotyczące wcześniejszego zakazu i cofnięcia uprawnień, opracowaliśmy pisma procesowe oraz reprezentowaliśmy go podczas rozprawy.

W toku obrony istotne było wykazanie, że wcześniejszy zakaz został orzeczony w sprawie o wykroczenie, a klient nie był wcześniej karany za przestępstwa. Argumentacja zmierzała do przekonania sądu, że mimo powagi naruszenia osiągnięcie celów postępowania nie wymaga umieszczenia klienta w zakładzie karnym.

Sąd przyjął, że kara pozbawienia wolności byłaby w tej sprawie nadmiernie surowa. W uzasadnieniu wskazał, że klient nie był wcześniej karany za przestępstwa i nie jest osobą zdemoralizowaną w stopniu wymagającym izolacji więziennej. Uznał, że wystarczającą reakcją będzie kara wolnościowa.

Dzięki zastosowaniu art. 37a k.k. klient uniknął zarówno kary pozbawienia wolności, jak i kary ograniczenia wolności. Sąd wymierzył mu grzywnę w wysokości 4 800 zł.

Również pozostałe konsekwencje zostały ustalone na najniższych poziomach dopuszczalnych w tej sprawie. Zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych orzeczono na jeden rok, mimo że mógł wynosić nawet 15 lat. Obowiązkowe świadczenie pieniężne ustalono natomiast na 5 000 zł, czyli w najniższej ustawowej wysokości obowiązującej w chwili czynu.

Najważniejszy cel strategii obrony został osiągnięty: klient nie trafił do więzienia, nie otrzymał kary ograniczenia wolności, a obligatoryjne środki orzeczono w minimalnych wymiarach.